Następne wydarzenie w:

  • 00 DNI
  • 00 GODZ.
  • 00 MIN.
  • 00 SEK.
+

News

„W nowych kontekstach i w nowych formach wyrazu chrześcijanin jest po raz kolejny powołany do dawania odpowiedzi każdemu, kto pyta o motywy nadziei, która w nim jest (por. 1 P 3,15).” Benedykt XVI

Wspomnienia z wakacyjnych rekolekcji cz. 2

Kategorie: Kościół,Oaza

Wracamy z kolejną częścią świadectw i wspomnień z wakacyjnych oaz, które odbyły się w lipcu 2019 roku! Pierwsza część była TUTAJ, a tym razem zamieszczamy świadectwa uczestników z wyższych stopni. Przypomnijmy, że w te wakacje odbyło się pięć Oaz rekolekcyjnych dla młodzieży: Oaza Dzieci BożychOaza Nowej Drogi IIIOaza Nowego Życia 0Oaza Nowego Życia I oraz Oaza Nowego Życia II, a wszystkie Oazy odbyły się w polskich Tatrach, w Gliczarowie Górnym.

Oddajemy głos naszym Oazowiczom. 🙂

 

W tym roku, na oazie, mogłam szczególnie doświadczyć działania Boga w postaci modlitwy. Nie w postaci wielkich uniesień, ale w zaciszu kaplicy przy odmawianym brewiarzu i różańcu. Nie były to dla mnie tylko wypowiadane słowa, ale żywa relacja i spotkanie z Panem. Szczególnie cenne jest to z perspektywy czasu, kiedy mogę powiedzieć, że ta forma modlitwy towarzyszy mi do dziś. Oaza dała początek tej pięknej praktyce, aby trwać w niej codziennie. Również kontakty, które nawiązałam nie skończyły się po rekolekcjach. Cieszę się, że mogę otrzymywać ogromne wsparcie i zrozumienie od ludzi, których mogę nazywać kolegami, a nawet przyjaciółmi. Utworzyliśmy prawdziwą Wspólnotę. Odkryłam ponownie, że stawianie się Nowym Człowiekiem to proces. Mierze się z tym każdego dnia i jestem wdzięczna, że mogę w pełnej świadomości oddawać swoje życie Jezusowi. Chwała Panu!

Agata, ONŻ o

Na Oazie byłam pierwszy raz i nie wybrałam jej ze względu na jej charakter czy jakikolwiek punkt, nie wiedziałam o niej nic. Pojechałam, bo moja przyjaciółka jeździ i powiedziała mi o rekolekcjach, więc były jedynymi o jakich słyszałam. Ten wyjazd uzmysłowił mi, że u Boga nie ma przypadków. Bo kiedy mi wydawało się, że jestem tam przez przypadek, albo że „nie będę się nadawać” On pokazał mi, że przygotował miejsce, specjalnie dla mnie. Podczas tych rekolekcji dostałam odpowiedź na wiele pytań, których nawet nie musiałam zadać. Punkty dnia, o których nic nie wiedziałam wcześniej pozwoliły mi zbliżyć się do Boga i innych ludzi.

Ciężko mi powiedzieć, jaki element rekolekcji był dla mnie najważniejszy. Cieszyłam się ze szkoły liturgicznej, gdzie nie musiałam się wstydzić zadawać pytania i wiedziałam, że dostanę na nie odpowiedź. Namioty Spotkania pomogły mi głębiej rozważać Pismo Święte, co próbowałam robić w domu, ale nie potrafiłam znaleźć na to metody. Wprowadzenia pozwoliły mi ukierunkować myślenie i znaleźć sposób na medytację Słowa Bożego. Niezwykle cieszyła mnie każda Msza, którą sami oprawialiśmy, przygotowywaliśmy się do niej wcześniej, ćwiczyliśmy pieśni – dzięki temu zobaczyłam w niej moment spotkania z Kimś wyjątkowym, wielkie wydarzenie.  Bardzo przeżyłam naszą wspólną adorację w kaplicy i tę, podczas wigilii zesłania Ducha Świętego. Zresztą każda wieczorna modlitwa była dla mnie bardzo poruszająca i doceniałam trud, jaki księża i animatorzy wkładali w przygotowanie – chociażby listy od Boga, jakie dostaliśmy.

Po raz pierwszy też poczułam, czym jest wspólnota. Spotkania w grupach, ale też zwykłe rozmowy przy stole były dla mnie bardzo budujące, bo zobaczyłam, że są ludzie, z którymi tak po prostu mogę porozmawiać o Bogu, o mojej wierze czy wątpliwościach. Moi bliscy są raczej niewierzący, więc było to dla mnie coś nowego i niezwykle istotnego.  Cieszyłam się każdym wspólnym posiłkiem, modlitwą, rozmową. Myślę, że to doświadczenie pozwoli mi bardziej otwarcie mówić o własnej wierze i nie wstydzić się tego. Chciałam podzielić się tym, co przeżyłam, mając nadzieję, że pomoże to komuś tak, jak mi pomagało codzienne świadectwo innych uczestników.

Agata Calińska, ONŻ I

Na Oazie byłam drugi raz. Na dwa tygodnie przed Oazą nie do końca wiedziałam czy chce na nią jechać, ale stwierdziłam, że przepadnie mi zaliczka więc pojadę. Kiedy przyjechałam na miejsce, zobaczyłam że praktycznie wszystkich znam z tamtego roku i będzie dobrze, ale tak nie było. Nie wiem dlaczego ta Oaza była zupełnie inna i dziwna, przez chwilę nawet chciałam wyjeżdżać, ale z dnia na dzień było coraz lepiej. Najbardziej na Oazie podobało mi się kilka chwil. Pierwsza to Pustynia, bo nie był to zwykły Namiot Spotkania, choć na początku się bałam, że to jest tak długo, ale to było coś cudownego! Jeszcze nigdy nie rozmawiałam tak szczerze z Bogiem i bez żadnych ograniczeń. Niczego więcej nie potrzebowałam do szczęścia. Dalej Exodus – niby chodzenie w nocy po jakimś lesie, ale było naprawdę ciekawie. Zobaczyłam, że w Biblii są podobne sytuacje, jak w moim życiu i jest ona cały czas aktualna. Trzecia sytuacja to podpisanie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka i Drogowskazów Nowego Człowieka. Po tym pierwszym byłam tak szczęśliwa, że chciałam wszystkich przytulać i dzielić się swoją radością! Bardzo tez podobały mi się grupki dzielenia, były bardzo ciekawe i wiele się nauczyłam oraz pomogły mi tez otworzyć się przed Bogiem i innymi. Wszyscy bardzo się ze sobą zżyliśmy i już tęsknię za tym wszystkim. Po Oazie chcę pogłębiać moja wiarę i wiedzę o Bogu oraz dzielić się Chrystusem z innymi!

Małgosia Mikołajczewska, ONŻ II

Dodaj komentarz

  1. Redakcja serwisu plockaoaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia.
  2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję.
  3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem.