News

„W nowych kontekstach i w nowych formach wyrazu chrześcijanin jest po raz kolejny powołany do dawania odpowiedzi każdemu, kto pyta o motywy nadziei, która w nim jest (por. 1 P 3,15).” Benedykt XVI

#SZOT*

Kategorie: Blog

13115503_1095990033780342_1987277750_n

Reach your goal, man.

Tylko wtajemniczeni wiedzą, że mogę bez końca oglądać filmiki motywacyjne czy konferencje coachów (ups, nie ma już wtajemniczonych). Believe me. Czasami chcę iść spać wcześniej, zdarza się, że jest to nawet godzina 22. Mieszkam w internacie, ale mam tak wspaniałą współlokatorkę A., że dogadujemy się w godzinach pójścia spać. A już tak totalnie, jeśli jest to wczesna pora. Ach, te maturzystki pilnie uczące się. Wtedy przychodzi taki moment, że wkładam słuchawki w uszy i włączam jakiś 10-minutowy filmik, tak na rozluźnienie na koniec dnia. Potem leci drugi. Znaczy trzeci. Ewentualnie siódmy. A. już smacznie chrapie, a ja ładuję się historiami nieznanych mi ludzi. Kurcze, znowu się jutro spóźnię do szkoły.

Na całym świecie ludzie wyznaczają sobie cele. Codziennie. Ale nie takie jak ja, kiedy zastanawiam się czy przespać trzy, czy pięć budzików rano lub czy jedno streszczenie lektury mi wystarczy. Ludzie biorą się za te poważniejsze rzeczy, takie, które zaowocują w przyszłości. Takie, które zadecydują o ich karierze, o rodzinie, o czymś, co jest dla nich bardzo istotne.

Oglądam te filmiki i aż mi się chce ogarnąć jakieś osiemnaście czy więcej celów i osiągnąć sukces w każdym z nich. Nie to, że jest to niemożliwe, ale jak już tak obserwuję niektórych ludzi, to coś mnie zawsze zaskakuje. You know what? Tylko nieliczni wchodzą na sam szczyt góry, żeby obejrzeć piękne widoki. Nie rozumiałam tego, bo przecież wszyscy mieli jakiś cel, czegoś tam chcieli, o coś tam im chodziło, ale ginęli bez słuchu, wszystko się rozpadało.

Powód, dla którego większość ludzi nie dochodzi do celu jest taki, że nie definiują ich, nie konkretyzują, nie uważają ich za wiarygodne i osiągalne. Z kolei zwycięzca zawsze może powiedzieć, gdzie idzie, co planuje zrobić i co zrobi na swojej drodze, i z kim będzie dzielić swoją przygodę.

„Motorem” działania zwycięzcy jest to, w co wierzy i co zaowocuje jutro. Dzisiaj i jutro. Nie jutro i pojutrze. Zróbmy dzisiaj coś, za co podziękuje nam przyszłość. Decyzje, które podejmujemy dzisiaj, kształtują sposób, w jaki będziemy żyć jutro.

*Czym jest SZOT? SZOT jest krótki pod każdym względem: jedna sylaba, jeden wydech, jedno podejście do baru, jeden łyk, jeden strzał, prosto, celnie, w punkt. Jaki jest SZOT, każdy widzi: to tekst krótszy, lżejszy, taki na brak czasu albo ochoty na wielkie rozkminy. | via #12k

Agnieszka Butajło

Dodaj komentarz

  1. Redakcja serwisu plockaoaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia.
  2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję.
  3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem.