Następne wydarzenie w:

  • 00 DNI
  • 00 GODZ.
  • 00 MIN.
  • 00 SEK.
+

News

„W nowych kontekstach i w nowych formach wyrazu chrześcijanin jest po raz kolejny powołany do dawania odpowiedzi każdemu, kto pyta o motywy nadziei, która w nim jest (por. 1 P 3,15).” Benedykt XVI

Co z tą Oazą? – Aga mówi

Kategorie: Blog

12632879_1032485796797433_1859815328_o

Najpierw skłaniający do myślenia tekst Michała Godlewskiego (http://plockaoaza.pl/co-z-ta-oaza/), potem dwa inne autorstwa Tomka Rackiego (http://plockaoaza.pl/co-z-ta-oaza-odpowiedz/; http://plockaoaza.pl/jeszcze-raz-to-co-z-ta-oaza/). Wszystkie trzy odpowiadają na pytanie „Co z tą Oazą?”. Czas, żebym i ja coś dorzuciła. Coś z mojej perspektywy.

Nie jestem doświadczoną oazowiczką, nie umiem wyrecytować historii ks. Blachnickiego, wielu rzeczy jeszcze nie ogarniam. Jestem zaledwie (a może aż?) po dwóch stopniach Oazy (ONŻ I, ONŻ II). W wirze wielkiego szaleństwa, który pojawił się w moim życiu chciałam odejść z Oazy. Miałam ochotę „spakować się” i nigdy nie wracać do tego Ruchu.

Mam za sobą doświadczenie opierania wiary na emocjach. Pragnęłam samych słodkości, cukierków, miały być same fajerwerki. W momencie kiedy pojawiało się jakieś zranienie, odwracałam się od Boga. Był dla mnie wręcz beznadziejny, nie chciałam kogoś, kto na to pozwala. Jednak jak przychodziło wzniesienie duchowe, gorące uczucie związane z wiarą, przynosiło mi to sens samego wierzenia. Nie mogłam zrozumieć jednej rzeczy. Dlaczego to tak krótko trwa? Dlaczego nie mogę utrzymać tego uniesienia przez długie miesiące?

Wszyscy dookoła mówili mi jak to jest cudownie przy Nim, że Bóg mnie kocha, że jest wszechmocny. Wiem, że to wszystko prawda, ale to tylko zwiększało mój bunt i brak zrozumienia. Boże, dlaczego jest mi smutno? Dlaczego jest tyle zła? Gdzie jest to uczucie ciepła? Po pewnym czasie stwierdzenie, że Bóg mnie kocha, przestało mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie. Niczego nie wyjaśniało.

Przyszedł w moim życiu taki czas, kiedy powiedziałam „Aga, ogarnij się”. Rzecz jasna, nie wiedziałam jak to zrobić, ale miałam świadomość, że musi się coś zmienić. Pamiętałam jak może być fajnie przy Bogu, jednak to gryzło się ze złymi momentami. Z tym całym smutkiem, który krył się głęboko w moim sercu.

Pojechałam na Oazę i tam mnie „uderzyli”. Zrównali mnie z ziemią, nie latałam już w chmurach. Żyjąc Bożą Miłością, może być źle w naszym życiu. Kiedy jest u nas smutek, Miłość wciąż jest obecna. To usłyszałam na rekolekcjach. Tak bardzo mi to nie pasowało, tak bardzo chciałam zobaczyć na niebie fajerwerki. Zamiast tego miałam poważne konferencje, bardzo starannie odprawiane Msze, czytanie Pisma Świętego. Widziałam jak animatorka muzyczna z innym animatorem, którzy byli narzeczeństwem, w rocznicę swojego związku klęczeli przed ołtarzem i modlili się wspólnie. To mnie rozbiło.

W Ruchu Światło-Życie zaczęłam się uczyć podstaw wiary. Myślałam, że wiem już wszystko, a tak naprawdę to nie wiedziałam nic. Ludzie z tego Ruchu pokazują mi jak piękna jest Liturgia, przedstawiają mi wartość modlitwy, proponują mi Namiot Spotkania, żeby w końcu zdjąć Pismo Święte z najwyższej półki w pokoju.

Wiara nie polega na ciągłych emocjach. Wiara to ciągła walka. To życie na faktach Bożego istnienia i Jego miłości.

Odważnie powiem, że czasami jest mi trudno żyć tym, co podaje mi Oaza. Ale nikt nie powiedział mi, że będzie łatwo. W końcu ktoś powiedział, że będzie trudno, że wiara to długa droga i nie zawsze będzie mi się podobało.

Co chcę przez to wszystko powiedzieć to, że Ruch Światło-Życie dał mi bardzo dużo. Ludzie z mojej wspólnoty modlą się za mnie. Tym ludziom mogę się wygadać, mogę obserwować ich ciągły wzrost wiary, słuchać świadectw, które mnie niesamowicie budują. Pomagają mi zmierzyć się ze światem i głosić Ewangelię innym, spoza Oazy.

Czy Oaza to wspólnota idealna? Nie. Nie ma takiej. Nie każdy się w niej odnajdzie. Ale ja się odnalazłam i zyskałam wiele za co z całego serca dziękuję Bogu. A wszystkich tych, którzy są przeciwko Oazie – oddaję z miłością Panu Bogu.

Agnieszka Butajło

Dodaj komentarz

  1. Redakcja serwisu plockaoaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia.
  2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję.
  3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem.